Rozwój osobisty

Okazja jedna na milion

Piszę ten tekst właśnie teraz nie bez przyczyny. Za oknem wspaniała pogoda. W trakcie wakacji przewinie się masa osób na twojej drodze – może warto się zatrzymać i zobaczyć czy ktoś nie pojawił się po coś? To idealny czas do zawierania nowych znajomości. Szczególnie teraz powinieneś wychodzić z domu tak często jak to możliwe. Jednak co z tego, jeśli stale wymyślasz zbędne wymówki…

Lato to najlepsza pora roku sprzyjająca zmianie otoczenia, ale spotykać nowych ludzi powinieneś nie tylko teraz, ale zawsze kiedy tylko możesz. W miłości czy to w pracy – korzystaj z każdej nadarzającej się okazji. Idę o zakład, że chociaż może skrycie bardzo chcesz poznać w końcu miłość swojego życia albo dostać wymarzoną pracę, to sam nieświadomie odbierasz sobie możliwość awansowania albo poznania potencjalnego partnera nie robiąc żadnego kroku naprzód. Dostajesz zaproszenie na imprezę, ale odmawiasz, bo masz zły humor. Tylko co jeśli na takiej imprezie twój nastrój diametralnie by się poprawił? Odzywa się do Ciebie przyjaciel, którego nie widziałaś szmat czasu i wtedy w twojej głowie pojawia się czerwone światło: „Nie, nie mogę się z nim spotkać. Jak ja przytyłam!”. Gorzej jeśli przez kilka kolejnych lata nie będziesz miała sposobności go zobaczyć lub ma Ci coś ważnego do przekazania. Jeśli dostając telefon, wykręcasz się odpowiadając „Wybacz, ale nie idę. Mam dzisiaj fatalny dzień” – w tym momencie uciekła Ci pewnie sprzed nosa ciekawa relacja.

Masz okazję poznać nowe osoby, które mogą wprowadzić do twojego życia wiele dobrego, a może je zupełnie odmienić. Nawet samotnik powinien się socjalizować, bo jesteśmy istotami stadnymi. Postaw sobie za cel poznanie jak największe ilości osób w te wakacje. Środowisko Cię otaczające jest jednym z najistotniejszych elementów każdego z aspektów życia, dlatego jeżeli nie poznajesz innych, bo w obecnym kręgu znajomych Ci wygodnie, to wyjdź w końcu ze swojej strefy komfortu, przełam się i poszerz grono bliskich. Jeśli jesteś singlem to przestań się nad sobą użalać i zacznij pojawiać się w miejscach, które sprzyjają poznaniu wybranka. Nie łudź się, że mężczyzna stanie nagle przed twoimi drzwiami (może z wyjątkiem listonosza i dostawcy pizzy).

Czasami gdy dzieci pytają rodziców w jaki sposób się poznali, jedno z nich odpowiada: „Poznaliśmy się w pewnym pubie, ale nie chciałem tam iść. Mój kolega mnie tam zaciągnął. Najwidoczniej tak miało być. Gdybym tam nie poszedł, to pewnie inaczej to by się potoczyło i nie poznałbym twojej mamy.” Jak widzisz, najpierw trzeba samemu odrobinę pomóc losowi. Wszystko jest w twoich rękach.

Jeśli mówimy o biznesie, to nie zaprzeczysz, że sieć kontaktów to coś, na czym większość bazuje. Im więcej nowo poznanych ludzi na twojej drodze, tym lepiej i łatwiej dla Ciebie. Za każdym sukcesem stoi jakaś osoba. Nie bez przyczyny dobrze znane jest powiedzenie „Z kim przystajesz takim się stajesz”. Jesteś bowiem wypadkową tego kim się otaczasz. Poznawanie ludzi może pomóc Ci znaleźć twojego mentora. Jeżeli nie dogadujesz się z kimś nowo poznanym, wystarczy jedynie nie palić za sobą mostów. Może się przecież zdarzyć i tak, że kontakt ten zaprocentuje Ci w przyszłości. Z wszystkich znajomości wyciągnij coś dla siebie: czy to w biznesie czy w życiu prywatnym.

Na pewno interesujesz się coachingiem, stosujesz wizualizację i znasz prawo przyciągania, ale nie działasz pod wpływem impulsu i nie polegasz na intuicji. Sama zauważyłam od roku, że odkąd świadomie przekładam zasady prawa przyciągania do swojego życia, to każda nowo poznana osoba aktywne gdzieś działa i się rozwija. Coraz częściej są to ludzie, którzy tak jak ja interesują się rozwojem osobistym lub piszą. Działaj na zasadzie impulsu, nie zastanawia się długo i zgadzaj się na to co proponują Ci inni. Wykorzystuj każdą szansę, bo może się ona już nigdy nie powtórzyć.

Być może kojarzysz film „The Devil Wears Prada” z genialną Meryl Streep w roli głównej. Przedstawia on niezdrową rywalizację, pogoń za lepszym stanowiskiem i konsekwencje, które za sobą niesie to wszystko. Jednak nie to jest tu istotne. Najważniejsze jest to, że bohaterka (21-letnia Andrea Sachs), zwykła dziewczyna, których setki widzisz codziennie na ulicach, dostaje pracę jako asystentka w liczącym się piśmie modowym. Na początku nie wpisuje się w ramy idealnej kandydatki na to stanowisko: nie potrafi się dobrze ubrać, nie zna się na najnowszych trendach, nigdy nawet nie słyszała o swojej szefowej Mirandzie Priestly. Wydawało się, że Andrea nie da sobie rady, a doczekała się nawet awansu. Planem młodej dziewczyny nie było zostanie tam na stałe, ale wytrzymanie roku, aby móc dalej spełniać się dziennikarsko i mieć możliwość rozwijania się tam, gdzie naprawdę chciała. Sprawdzaj się w niewygodnych dla Ciebie rolach. Pozwoli Ci to nie tylko poznać się lepiej, ale też odkryć swoje możliwości. Postaraj się odpychać od siebie myśli, że nie nadajesz się na to stanowisko, bo nie masz odpowiednich kwalifikacji. Może jednak z czasem będziesz czuć się w tym jak ryba w wodzie. Wiesz ile osób pracuje w innych zawodach niż wskazywałoby na to ich wykształcenie? Są dwie opcje : albo ktoś dostrzegł ich potencjał, albo sami zaryzykowali i postanowili zmienić coś w swoim życiu. Traktuj wyzwania jak kolejny odcinek na drodze do mety, którą znasz.

Konkluzja jest więc taka, że lepiej spróbować i wiedzieć, że to nie to niż potem pluć sobie w brodę, że się nie podjęło ryzyka. Rezygnuj dopiero wtedy, gdy coś kłóci się z twoimi wartościami. Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą. Nie ma powodu, żebyś robił coś na siłę. Sam musisz tego chcieć.

One Comment

  • Justyna Ck

    Świetny artykuł. Podpisuję się pod tym, co tu nakreśliłaś ze swoim ”świadectwem”
    Sama wcześniej byłam chociaż na ogół kontaktową – ale jednak wycofaną osobą, często ograniczającą się, co nie sprzyjało sukcesom, jakie mogłam odnosić.
    Potem z dnia na dzień postanowiłam wywrócić całe swoje życie do góry nogami (dosłownie) , spaliłam za sobą mosty… wpierw zaczęłam palić te toksyczne, a potem… po bandzie, wyzerowałam status swoich znajomych, po czym zaczęłam wszystko od zera.
    To była najlepsza decyzja w moim życiu!
    Obecnie postawiłam na siebie tu i teraz! Aktywnie udzielam się w środowisku górskim, jako , że z zamiłowania zajmuję się eksploatowaniem gór w różnorakich dziedzinach.
    Mam też znajomych, których poznałam w sposób, jaki Ty opisujesz w powyższym poście – wyszłam sama do ludzi, których zupełnie nie znałam , a którzy imponowali mi swoim stylem życia, robili coś ciekawego, mieli pasję, mieli do powiedzenia coś, co pozytywnie wpływało na moje życie.
    Zmiana, jaką opisuję jest radykalna i z psychicznego punktu widzenia niesamowicie ciężka do urzeczywistnienia, jako, że żyjemy w świecie, gdzie człowiek poniekąd uzależnia się od człowieka, od znajomych. Jak można ich ilość wyzerować i zacząć od nowa? A no można. I teraz z całą konsekwencją moich słów, powiem , że warto dodać tu tylko jedno: to czy jesteśmy wycofani, czy zaczynami odnosić sukcesy w relacjach z ludzmi… zależy również od osób jakimi się otaczamy, od naszego środowiska.
    Gdy zmieniłam środowisko – nagle jakość mojego życia diametralnie wzrosła.
    Dzięki za ten artykuł. Będę zaglądać. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *